Jak zaalarmowali we wtorek (28 kwietnia) aktywiści, od dwóch dni w centrum Rzeszowa trwa wycinka dorodnych drzew.
- Na skwerze przy skrzyżowaniu Piłsudskiego i Grunwaldzkiej, obok okrągłej kładki i Urzędu Wojewódzkiego, zniknęły wszystkie drzewa - pokaźnych rozmiarów kasztan i wszystkie drzewa iglaste - twierdzą.
Strefa Działań Miejskich podkreślają, że drzewa zniknęły z jedynej zieloni przestrzeni w tej części miasta, która jest zdominowana przez samochody, spaliny, patoparkowanie i reklamozę.
- Latem tworzy się tu wyspa ciepła, a ta zieleń była jedynym elementem, który choć w minimalnym stopniu ją ograniczał - wskazują aktywiści.
Dodają, że wycinkę drzew przeprowadzono w okresie lęgowym ptaków, który rozpoczął się 1 marca i potrwa do 15 października. A mimo tego, drzewa zostały usunięty.
Aktywiści SDM twierdzą, że w geoportalu nie ma żadnej informacji o inwestycji w tym miejscu. - Nie wiadomo, co się tu dzieje i na jakiej podstawie podjęto decyzję - dodają.
- Kto wydał zgodę na tę wycinkę, dlaczego w centrum miasta w tak wrażliwym miejscu wycina się cały dorodny skwer? - pytają działacze SDM, oczekując w tej sprawie wyjaśnień od miejskich urzędników.
"Porażka, totalna porażka", "Najlepiej wszystko zabetonować, masakra" - komentują mieszkańcy.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!