- Prace będą prowadzone zgodnie z obowiązującym planem ochrony i na podstawie specjalistycznej ekspertyzy dendrologicznej opracowanej przez zespół naukowców z Uniwersytetu Rzeszowskiego - poinformował Łukasz Lis z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
- Prace nie są więc oparte na naszym "widzimisię" lub "się mi wydaje", a empirycznych danych naukowych - zapewnia Lis.
Młode, niewielkich rozmiarów drzewa będa wycinane w północno-zachodniej części rezerwatu Lisia Góra. To one wyrosły bezpośrednio pod koronami sędziwch dębów, odbierając im światło i składniki odżywcze. Tracą one witalność wskutek nadmiernego zacienienia.
- To sędziwe dęby stanowią przedmiot ochrony rezerwatu. To ze względu na nie powstał, a naszym obowiązkiem jest zachowanie ich w jak najlepszym stanie. Działania będą realizowane w okresie zimowym, aby zminimalizować wpływ na ptaki i roślinność runa - wyjaśnia Łukasz Lis.
Ponad 60 dębów ma więcej niż 140 lat, co oznacza, że kiełkowały przed 1890 rokiem! Przy czym podkreślić należy, że wśród nich są starsze. - Niestety, część egzemplarzy już straciliśmy. Na blisko połowie drzew obserwowane są symptomy chorobowe - twierdzi Lis.
Zaznacza, że celem wycinki młodych drzew jest zachowanie unikatowych dębów – najcenniejszego elementu Lisiej Góry oraz poprawa ich kondycji w perspektywie kolejnych lat.
- Jesteśmy świadomi, że dźwięk pił i ścięte drzewa nie są czymś przyjemnym i budzić będą obawy i wątpliwości. Prosimy o wyrozumiałość i zaufanie - apeluje Łukasz Lis. Zapewnia, że żaden z dębów nie zostanie wycięty.
Wycinka młodych drzew ma być przeprowadzona w tym tygodniu.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!