Lotnisko zamknięto o 4:00 rano, gdy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o "aktywności" lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, uderzającego na Ukrainę.
Wcześniej Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, poinformował o nocnym ataku wojsk rosyjskich. Na Ukrainę wystrzelono niemal 300 dronów uderzeniowych, w większości typu Shahed, oraz 50 rakiet różnych typów, z czego znaczną część stanowiły pociski balistyczne.
"Ataki objęły Kijów i obwód kijowski, a także obwody: dniepropietrowski, kirowohradzki, mikołajowski, odeski, połtawski i sumski" - napisał prezydent Zełenski w komunikatorze Telegram.
Na nocny atak Rosji na Ukrainę zareagowało polskie wojsko. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości.
"Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów" - informowało po godz. 4:00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
O 5:43 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo zawiesiły operacje lotnicze, by zapewnić "swobodę działania lotnictwa wojskowego". DORSZ zapewniało, że jest gotowe do "natychmiastowej reakcji".
Tuż po 7:00 akcja polskich służb wojskowych została zakończona. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - podało DORSZ.
"Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - dodali wojskowi, dziękując Niemieckim Siłom Powietrznym Luftwaffe których samoloty pomagały zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie oraz Holenderskich Sił Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej.
O godz. 7:21 PAŻP przekazała, że lotniska w Lublinie i Rzeszowie wznowiły operacje lotnicze.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!