Polega ona na precyzyjnym zniszczeniu guza bardzo niską temperaturą, przy możliwie największej ochronie zdrowego miąższu nerki.
Zabieg został wykonany we współpracy zespołów radiologii interwencyjnej i urologii. Dla pacjentów oznacza to poszerzenie możliwości leczenia guzów nerki. Ma to szczególne znaczenie dla chorych, którzy ze względu na stan zdrowia, choroby współistniejące, wcześniejsze leczenie lub inne uwarunkowania nie są optymalnymi kandydatami do leczenia operacyjnego.
Krioablacja nie jest metodą rutynowo zastępującą leczenie operacyjne. To procedura dla starannie wybranych pacjentów – m.in. takich, u których operacja wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem albo u których, po wcześniejszym leczeniu nerkooszczędzającym, doszło do wznowy choroby. Tak było w przypadku pacjenta leczonego w USK w Rzeszowie.
– Ten przypadek dobrze pokazuje, kiedy krioablacja może być uzasadniona. Po wcześniejszym leczeniu nerkooszczędzającym doszło u pacjenta do wznowy choroby, a ponowna operacja byłaby dla niego większym obciążeniem. Dlatego, po analizie przypadku, wybraliśmy metodę pozwalającą leczyć zmianę miejscowo i możliwie ograniczyć zakres interwencji – podkreśla dr hab. n. med. Krzysztof Balawender, prof. UR, kierownik Kliniki Urologii i Urologii Onkologicznej USK w Rzeszowie.
Szpital zakłada, że docelowo będzie wykonywać około sześciu krioablacji guzów nerki miesięcznie u pacjentów spełniających kryteria kwalifikacji.
W najbliższej przyszłości planowane jest także rozszerzenie zastosowania technik ablacyjnych na wybranych pacjentów ze zmianami w płucach – zarówno w przypadku pierwotnego raka płuca, jak i przerzutów do płuc, najczęściej pochodzących z raka jelita grubego.
W dalszej kolejności USK w Rzeszowie chce rozwijać również krioablację i termoablację u pacjentów z guzami wątroby.
Szpital zakłada, że docelowo będzie wykonywać około sześciu krioablacji guzów nerki miesięcznie u pacjentów spełniających kryteria kwalifikacji.
W najbliższej przyszłości planowane jest także rozszerzenie zastosowania technik ablacyjnych na wybranych pacjentów ze zmianami w płucach – zarówno w przypadku pierwotnego raka płuca, jak i przerzutów do płuc, najczęściej pochodzących z raka jelita grubego.
W dalszej kolejności USK w Rzeszowie chce rozwijać również krioablację i termoablację u pacjentów z guzami wątroby.
Szpital zakłada, że docelowo będzie wykonywać około sześciu krioablacji guzów nerki miesięcznie u pacjentów spełniających kryteria kwalifikacji.
W najbliższej przyszłości planowane jest także rozszerzenie zastosowania technik ablacyjnych na wybranych pacjentów ze zmianami w płucach – zarówno w przypadku pierwotnego raka płuca, jak i przerzutów do płuc, najczęściej pochodzących z raka jelita grubego.
W dalszej kolejności USK w Rzeszowie chce rozwijać również krioablację i termoablację u pacjentów z guzami wątroby.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!