Oba lotniska zamknięto po godz. 4:00 rano. Kilkadziesiąt minut wcześniej polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o "aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy".
To spowodowało, że polskie wojsko wraz ze swoimi sojusznikami, poderwało myśliwce do ochrony polskiego nieba. W stan gotowości postawiono naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego - zakomunikowało DORSZ.
W komunikacie zaznaczono, że działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
- Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji - przekazało polskie wojsko w komunikacie z godz. 3:19.
O godz. 4:32 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przekazała, że lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo wstrzymały operacje lotnicze, by zapewnić swobodę "operowania lotnictwa wojskowego". O godz. 8:04 PAŻP przekazała, że oba lotniska wznowiły operacje lotnicze.
Kilka minut później, o 8:08, Dowództwo Operacyjne RSZ potwierdziło zakończenie swojej akcji. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
"Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - zakomunikowali polscy wojskowi, dziękując jednocześnie za wsparcie NATO, Siłom Powietrznym USA i Hiszpanii, których samoloty pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie.
Polscy wojskowi podziękowali także do Holenderskim Siłom Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej.
- Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji "Wschodnia Zorza" na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej - przekazało w komunikacie Dowództwo Operacyjne RSZ.
Do zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę doszło w nocy z piątku na sobotę. W Kijów uderzyły rakiety. Mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców, by weszli do schronów, a całą Ukrainę objęto alarmem przeciwlotniczym.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!