Przygotowania do festiwalu Polonusów, jak zapewnili w czwartek organizatorzy, ruszyły pełną parą. Za organizację przedsięwzięcia odpowiada rzeszowski oddział stowarzyszenia "Wspólnota Polska".
Festiwal wesprze kwotą 400 tys. zł także samorząd województwa podkarpacki, z którym w czwartek władze stowarzyszenia podpisały stosowną umowę. Festiwal odbędzie się w dniach 15–21 lipca.
W sumie w stolicy Podkarpacia przez siedem dni będzie gościć ponad 700 osób. Wystąpią 23 zespoły z siedmiu krajów i trzech kontynentów w tym: Australii, Czech, Kanady, Litwy, Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii.
Wyjątkowy festiwal
Pomocą w organizacji festiwalu służyć będą także: Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Estrada Rzeszowska i Politechnika Rzeszowska.
- To inicjatywa, która w piękny sposób promuje polskość oraz naszych rodaków żyjących poza granicami kraju - mówił przed podpisaniem porozumienia Piotr Pilch, wicemarszałek podkarpacki.
Przypomniał, że Podkarpackie to region o bogatej, choć czasem trudnej historii emigracji. - Wielu naszych mieszkańców wyjechało do USA, Kanady, Australii czy różnych krajów Europy - mówił Pilch.
- To wyjątkowy festiwal, jedyny w swoim rodzaju, z którym tak mocno utożsamiany jest zarówno Rzeszów, jak i całe województwo podkarpackie – dodał Piotr Pilch.
Tradycyjny korowód ulicami Rzeszowa planowany jest 17 lipca.
W dniach 18-19 lipca zespoły wystąpią 20 razy m.in. w Rzeszowie, Stalowej Woli, Markowej, Iwoniczu Zdroju, Lubaczowie, Trzcianie, Krośnie i Kolbuszowej.
Koncert galowy, będący finałem festiwalu odbędzie się 20 lipca w hali Podpromie.
- Nie ma nic piękniejszego niż widok dzieci i młodzieży z Chicago, Melbourne czy Toronto, którzy z pasją tańczą mazura, krakowiaka i oberka - uważa wicemarszałek Małgorzata Jarosińska-Jedynak.
Prawdziwa eksplozja emocji
Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie jest organizowany od 1969 r., zazwyczaj co trzy lata, w pierwszym wakacyjnym miesiącu.
To jedna z największych tego typu imprez na świecie prezentujących polską kulturę. Organizatorzy zapewniają, że wydarzenie z blisko 60-letnią historią nie wpada w sidła rutyny.
- Każdy festiwal to prawdziwa eksplozja emocji, tych dobrych emocji, które łączą nas jako Polaków – mówił prof. Aleksander Bobko, prezes rzeszowskiego oddziału stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
- Mimo dużych kosztów i odległości, Polonusi czują silną potrzebę obecności w Rzeszowie, bo zespoły folklorystyczne są często jedynymi tzw. grupami podtrzymującymi polskość w ich krajach zamieszkania - dodaje Mariusz Grudzień, wiceprezes „Wspólnoty Polskiej”.
Po raz pierwszy w historii festiwalu, w roli jego dyrektora zadebiutuje Piotr Kowalski. Dyrektorem artystycznym, reżyserem i głównym choreografem jest Janusz Chojecki.
Historia festiwalu
Pomysł przedsięwzięcia związany jest z pobytem w 1967 r. w Rzeszowie zespołu „Krakus” z Genk w Belgii, który przyjechał na zaproszenie zespołu folklorystycznego „Bandoska” z Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie. Wtedy to zrodził się pomysł cyklicznych spotkań polonijnych zespołów folklorystycznych i zaproszenia do udziału w nim większej liczby Polonusów.
W ponad 50-letnią historię festiwalu wpisało się ponad 190 zespołów z 24 krajów i 5 kontynentów. Wiele z nich odwiedziło Rzeszów wielokrotnie, a łączna liczba tancerzy, którzy wystąpili na festiwalowych scenach wyniosła ponad 20 tysięcy.
Wśród najwierniejszych gości jest zespół Olza z Czech, który towarzyszy festiwalowi od jego pierwszej edycji i zatańczył na nim już 15 razy. Do rekordzistów należą także: Biały Orzeł (Kanada), który w tym roku przyjedzie już po raz 14 i Wesoły Lud (USA) – przyjedzie po raz 13.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!