Funkcjonariusze mają mieć kamery przypięte do munduru. Po co? By nikt nie podważał słuszności ich interwencji.
O tym, że jeszcze w tym roku Straż Miejska w Rzeszowie, w której pracuje 65 funkcjonariuszy, kupi dla nich paralizatory i kamery, poinformował komendant straży Andrzej Kasiurak.
– Dla bezpieczeństwa funkcjonariusza, ale również po to, żeby móc zweryfikować, czy podejmowana interwencja była przeprowadzona prawidłowo – tłumaczy komendant Kasiurak.
Straż Miejska w Rzeszowie zamierza kupić też nowe samochody służbowe. Obecnie ma ich 10, ale wiele z niech jest wysłużonych. Planowany jest przetarg na zakup dwóch.
– Na pewno nie będą to luksusowe auta – zaznacza Andrzej Kasiurak.
Rzeszowska formacja Straży Miejskiej potrzebuje również nowych rąk do pracy. Oferuje zarobki od najniższej krajowej stawki do ok. 6300 zł brutto. Chętnych nie brakuje. Na jedno miejsce są cztery kandydatury.
– Jeżeli zdobędziemy pieniądze z programu Ministerstwa Obrony dotyczącego obrony cywilnej, to zatrudnimy kolejnych strażników – zapowiedział komendant Kasiurak.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!