O nagraniu jest głośno od kilkudziesięciu godzin. Ujawniono je we wtorek, 14 kwietnia, na facebookowej grupie "Rzeszów dla zwierząt". Wcześniej dwuminutowy filmik udostępniano na Tik-Toku.
Młoda kobieta znęca się nad psem, polewa go wodą, "upichciła" dla swojego pupila miksturę ze śmieci. "Robimy radioaktywne jedzenie dla psa" - tak zatytułowała filmik. I
Internauci są oburzeni. Padają sugestie, że tik-tokerka pochodzi z Rzeszowa lub okolic miasta, a dowodem na to (przynajmniej na razie) jest widoczna na filmie regionalna woda "Alfred".
"Hodujemy idiotów"
Film udostępnił poseł Lewicy Łukasz Litewka. "Ktoś dał tym dzieciom telefon, bohaterowie współczesnych czasów, im jesteś głupszy, tym większa szansa, że świat internetu cię dostrzeże" - napisał.
"Nie mam nic przeciwko temu, by głupota wzajemnie się dyskwalifikowała, mam jednak problem gdy na czyjejś głupocie, cierpi niewinny" - dodał Litewka.
"Hodujemy idiotów, którzy dopiero raczkują w zadawaniu cierpienia" - skomentował bez ogródek poseł Lewicy.
Gdy o nagraniu zrobiło się głośno, na falę komentarzy zareagowała sama autorka nagrania. "To był żart" - zaczęła się bronić w sieci. "Psu się nic nie stało, bo zjadł 20 gram karmy z Biedronki" - dodawała.
Nie ma zgody na przemoc
Do śmiechu nie było władzom Rzeszowa, które o nagraniu w środę, 15 kwietnia, powiadomiły prokuraturę. Krystyna Stachowska, wiceprezydentka Rzeszowa, uważa, że doszło do przestępstwa.
"Znęcania się nad psem" - uważa Stachowska, która podpisała się pod zawiadomieniem do prokuratury.
Krystyna Stachowska powołała się na ustawę o ochronie zwierząt, która dopuszcza odebrania zwierzęcia jego właścicielowi, gdy ten "zagraża jego życiu i zdrowiu".
Skan zawiadomienia udostępniono na facebookowym profilu Urzędu Miasta Rzeszów - stolica innowacji. "Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne i wymagają zdecydowanej reakcji" - uważa miasto.
Miasto nie wie jeszcze, czy autorka bulwersującego nagrania mieszka w Rzeszowie, ale ratusz wierzy, że służby szybko ustalą sprawcę. Prosi internautów, by informacje przekazywali policji.
"Nie ma zgody na przemoc" - dodają ratuszowi urzędnicy.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!