O prawomocnym wyroku wobec Marcina R. poinformowała w piątek Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.
Sprawa Marcina R. otarła się o Sąd Najwyższy, który 20 lutego br. uchylił wcześniej wyrok rzeszowskiego Sądu Apelacyjnego z 5 maja 2025 roku. To wtedy SA skazał mężczyznę na 5,5 roku więzienia.
Jeszcze wcześniej, bo 20 września 2024 roku, taką karę Marcinowi R. wymierzył Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Potem tę karę utrzymał Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.
Obrońca oskarżonego złożył kasację do Sądu Najwyższego, który polecił ponowne przeprowadzenie procesu. SA w czwartek, 7 maja, wydał już drugi i ostateczny wyrok w przedmiotowej sprawie.
Marcin R. odpowiadał za pobicie 58-letniej dziś kobiety, do którego doszło 21 maja 2023 roku przy ulicy Osmeckiego w Rzeszowie. Kobieta szła z 24-letnim obecnie synem. Była przypadkową ofiarą napastnika.
Sprawca rzucił w nią bezprzewodowym głośnikiem i szklaną butelką, a a następnie przewrócił i skopał. Na koniec zniszczył kobiecie telefon komórkowy - rzucił nim o ziemię, by nie mogła wezwać policji.
Napastnik zaatakował także syna kobiety. Dwa razy kopnął go w głowę, jego matce groził, że ją zabije. Po całym zdarzeniu, uciekł.
Policjanci zatrzymali go dwa dni później - 23 maja. Okazał się nim znany organom ścigania 32-letni dziś Marcin R.
Wyszło również na jaw, że tego samego dnia mężczyzna zaatakował nastolatka przy ulicy Starzyńskiego (uderzył go w głowę przenośnym głośnikiem) i na tej samej ulicy wybił dwie szyby w samochodzie.
Za to wszystko 32-latek spędzi w więzieniu 5,5 roku. Wyrok jest prawomocny.
Marcin R. ma też zwrócić kobiecie 2000 zł za zniszczony telefon, zapłacić jej 20 tys. zł zadośćuczynienia. Syn kobiety ma otrzymać 2000 zł zadośćuczynienia i 3000 zł tytułem naprawienia szody.
Do obojga pokrzywdzonych sprawca nie może się zbliżać na odległość nie mniejszą niż 50 metrów oraz kontaktować się z nimi przez 5 lat.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!