Raman S. kierował autokarem, który w niedzielę, 14 grudnia, miał wypadek na rondzie Kuronia w Rzeszowie. Autokar jechał trasą S19 w kierunku Rzeszowa. Na rondzie przejechał przez rondo na wprost. Następnie przez drogę dla pieszych i rowerów, autokar uderzył w bariery ochronne. Po ich przerwaniu, wjechał na pas zieleni.
Autokarem marki Scania–Irizar jechało 47 obywateli Białorusi. Podróżowali z Terespolu do Budapesztu. W wypadku ucierpiało 14 osób. Jak informuje prokuratura, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Śledztwo w sprawie niedzielnego wypadku wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Na jej polecenie, policjanci zatrzymali Ramana S., który kierował autokarem. Obywatel Białorusi był trzeźwy, twierdzi, że tuż przed wypadkiem zasnął.
Prokuratura zarzuciła 34-latkowi nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym. Prokuratura twierdzi, że Raman S. jechał za szybko, nie zachował szczególnej ostrożności, nieprawidłowo obserwował drogę, przyjął błędną technikę jazdy.
- Stracił panowanie nad pojazdem podczas wjazdu na rondo - poinformował Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Prokuratura zarzuca Ramanowi S. spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób. Część pasażerów doznała obrażeń ciała powyżej, jak i poniżej siedmiu dni. Obywatel Białorusi przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia, z których wynika, że podczas jazdy zasnął.
Na wniosek prokuratora, 15 grudnia Sąd Rejonowy w Rzeszowie aresztował Ramana S. na trzy miesiące. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!