18-latek z Niemiec oraz 19-latka i jej 12-letni brat zginęli w wypadku, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Grochowe pod Mielcem.
Dramat rozegrał się 18 sierpnia, ok. godz. 21:00. Policjanci mieleckiej drogówki postanowili zatrzymać do kontroli kierowcę lawety, który jechał w kierunku Trześni. – Jechał środkiem drogi – mówi sierż. sztab. Marta Nowak z Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.
Kierowca lawety polecenia zatrzymania zignorował, zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg. W akcji brały udział dwa policyjne radiowozy. Pościg trwał kilka minut po lokalnych drogach gminnych.
– Kierowca lawety, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej na drogę z pierwszeństwem przejazdu, zderzył się z seatem toledo – mówi Konrad Włoszczyna, szef Prokuratury Rejonowej w Mielcu.
Seatem kierował 18-letni obywatel Niemiec. Wiózł znajomych: 19-latkę i jej 12-letniego brata – mieszkańców wsi sąsiadującej z Grochowem, gdzie rozegrała się tragedia. – Kierowca spędzał wakacje na tym terenie – wyjaśnia sierż. sztab. Marta Nowak.
Skutki zderzenia lawety z seatem okazały się koszmarne dla osób jadących osobówką. Cała trójka zginęła na miejscu. Lawetą kierował 43-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego.
– Został zatrzymany. Mężczyzna był pijany, miał ok. 1,5 prom. alkoholu w organizmie. Trafił do szpitala w Mielcu. Przebywa w nim pod nadzorem policjantów – mówi prokurator Włoszczyna. – Życiu kierowcy lawety nie zagraża niebezpieczeństwo – dodaje Nowak.
Po wypadku przez całą noc trwały oględziny miejsca zdarzenia i ustalanie świadków. Policyjne czynności nadzorowało dwóch prokuratorów. Trwały one do 5:00 rano,
Śledczy próbują ustalić, czy wypadek został zarejestrowany przez kamery. Ciała nastolatków zabezpieczono do badań sekcyjnych. Są one planowane na środę w szpitalu powiatowym w Mielcu.
Na środę zaplanowano także przesłuchanie 43-latka, który jest podejrzewany o doprowadzenie do wypadku, w którym zginęły trzy osoby. We wtorek wszczęto śledztwo.
– Prowadzimy je pod kątem spowodowania wypadku przez kierowcę lawety, który był pod wpływem alkoholu oraz niezatrzymania się przez niego do policyjnej kontroli. Mężczyzna nie miał wcześniej cofniętych uprawnień do kierowania pojazdami – wyjaśnia Konrad Włoszczyna.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!