- Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to jedna z głównych przyczyn zdarzeń drogowych - podkreśla podkom. Magdalena Żuk, rzecznik rzeszowskiej policji.
W poniedziałek od rana funkcjonariusze drogówki kilkakrotnie interweniowali na miejscu zdarzeń drogowych. W tak trudnych warunkach, jakie obecnie panują na drogach Rzeszowa i powiatu, wcale nie trzeba jechać szybko, aby wpaść w poślizg.
Po godz. 6, w rejonie szkoły przy ul. Gościnnej w Rzeszowie, auto osobowe stanęło pionowo w rowie. Policjanci, którzy pojechali na miejsce, nikogo nie zauważyli. Po pewnym czasie przyszedł 21-latek. Wpadł w poślizg i wjechał do rowu. Nikomu nic się nie stało.
Informację o podobnym zdarzeniu do policji dotarła przed godz. 11. W Świlczy 28-letnia kierująca fiatem nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze, straciła panowanie nad pojazdem i wjechała do rowu. Na szczęście, kobieta nie odniosła żadnych obrażeń.
Kilkanaście minut później na autostradzie A4 w Trzebownisku, 25-letnia kierująca oplem, jadąc prawym pasem w kierunku Jasionki, została wyprzedzona przez busa. Spod kół busa wyleciało błoto pośniegowe, które uderzyło w przednią szybę opla. 25-latka straciła panowanie nad oplem i uderzyła w bariery.
Po godz. 12.30, policjanci z Boguchwały zostali wezwani do Zgłobnia, gdzie doszło do wypadku. Kierująca dacią najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej volkswagenem arteon, która, by uniknąć zderzenia, zjechała z jezdni i wjechała do rowu.
- 33-latka została ranna i karetką pogotowia została przewieziona do szpitala - przekazała podkom. Magalena Żuk.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!