O włamanie do dwóch altan ogrodowych na terenie Rzeszowa jest podejrzany 30-latek. Zatrzymali go policjanci.
W sobotę przed 17:00, dyżurny z Komisariatu na Nowym Mieście otrzymał informację, że na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych przy al. Armii Krajowej ujęto mężczyznę, który włamał się do altany.
37-latek, właściciel altany, zauważył w niej m.in. uszkodzone okno. Na terenie sąsiedniej posesji zauważył skradzione z jego domku kable elektryczne, przedłużacz, wkrętarkę i bezprzewodowy głośnik.
Nieopodal leżała pusta butelka po alkoholu, która też została skradziona z jego altany. Obok niej, w zaroślach, spał mężczyzna, który po chwili przebudził się i zaczął uciekać.
– 37-latek ujął włamywacza i przekazał go policyjnemu patrolowi – opisuje podkom. Magdalena Żuk, rzecznik rzeszowskiej policji.
Okazało się, że jest to 30-latek bez stałego miejsca zameldowania. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu Straty, jakie spowodował, zostały oszacowane na 1300 złotych.
W czasie, gdy 30-latek trzeźwiał, śledczy z komisariatu przesłuchiwali świadków i zbierali materiał dowodowy. Wyszło na jaw, że mężczyzna ma na swoim koncie jeszcze inne włamania.
– W lipcu i w sierpniu, dwukrotnie włamał się do innej altanki, na terenie tego samego ogrodu. Straty wyceniono na 1000 złotych – przekazała Magdalena Żuk.
Podejrzany usłyszał łącznie trzy zarzuty. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. O jego dalszym losie i ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!