MIEJSCE NA

TWOJĄ REKLAMĘ

+48 572 903 602

[email protected]

Pijany kierowca toyoty przejechał przez opadające rogatki i uderzył w dom

19:32
Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Blisko 2 promile alkoholu w orgniźmie miał 33-letni kierowca toyoty. Przejechał przez przejazd kolejowy, mimo opuszczających się rogatek. Uderzył w budynek i ogrodzenie.

W środę przed północą, dyżurny rzeszowskiej policji otrzymał informację, że na ul. Reymonta najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca uderzył w budynek. Po zdarzeniu wysiadł z auta i uciekł.

Policjanci drogówki na miejscu zastali naocznego świadka. Ustalili, że kierowca toyoty jechał od strony ulicy Konopnickiej. Nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej.

- W trakcie opuszczania rogatek, z dużą prędkością wjechał za nie - poinformowała podkom. Magdalena Żuk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w schody budynku przy przejeździe kolejowym i w ogrodzenie prywatnej posesji. Świadek podszedł do toyoty i zaoferował kierowcy pomoc.

Ten jednak odmówił i odszedł. Świadek wyczuł od kierowcy alkohol, dlatego o wszystkim powiadomił dyspozytora numeru alarmowego 112.

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Po numerach rejestracyjnych pojazdu, funkcjonariusze ustalili właściciela pojazdu. Informację o zdarzeniu dyżurny przekazał wszystkim patrolom pracującym na terenie miasta.

Mundurowi ze Śródmieścia zorientowali się, że chwilę wcześniej interweniowali w jednym z mieszkań w centrum miasta. Zgłaszająca skarżyła się, że jej nietrzeźwy znajomy nie chce wyjść z mieszkania

- Mężczyzna oddalił się przed przyjazdem funkcjonariuszy - relacjonuje Magdalena Żuk.

Policjanci pojechali do mieszkania, w którym wcześniej interweniowali, Mężczyznę zauważyli, gdy wchodził do klatki. Po wylegitymowaniu okazał się nim 33-letni mieszkaniec Rzeszowa.

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Mężczyzna był właścicielem toyoty, biorącej udział w zdarzeniu na ul. Reymonta. Funkcjonariusze sprawdzili jego stan trzeźwości - miał blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie.

- 33-latek przyznał, że wcześniej pił alkohol i spowodował kolizję na ul. Reymonta. Na skutek zdarzenia odczuwał dolegliwości, został przewieziony do szpitala - dodaje rzecznik Żuk.

Następnego dnia, śledczy z wydziału ds. przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym przedstawili mu zarzut kierowania pojazdem po pijanemu. Podejrzany przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia.

O konsekwencjach, jakie poniesie 33-latek, w najbliższym czasie zdecyduje sąd.

Polecane Firmy

Dodaj firmę
Brak firm do wyświetlenia.

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę

Polecane Inwestycje

Dodaj inwestycję
Brak inwestycji do wyświetlenia.

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję

Komentarze

0 komentarzy

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!