MIEJSCE NA

TWOJĄ REKLAMĘ

+48 572 903 602

[email protected]
Policja

Prokuratura o śmierci 14-letniej Julii w pożarze mieszkania na Nowym Mieście

10:45
Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

To ojciec i szwagier wynieśli 14-letnią Julię z płonącego bloku przy ul. Popiełuszki w Rzeszowie.

To ustalenia Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, która wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego w skutkach pożaru jednego z mieszkań w wieżowcu przy ul. Popiełuszki 12 – w środę, 18 czerwca

Pożar, jak informowaliśmy, wybuchł w mieszkaniu na czwartym piętrze, w którym mieszkało starsze małżeństwo: 69-letni Jerzy P. i jego żona Ewa P. Z bloku ewakuowano 250 osób, 8 trafiło do szpitala.
Pożaru nie przeżyła 14-letnia Julia, która z rodziną mieszkała na szóstym piętrze wieżowca. Prokuratura właśnie podała wstępne okoliczności poprzedzające dramat.

– W trakcie ewakuacji 14-letnia dziewczynka, próbując opuścić budynek, prawdopodobnie straciła przytomność w silnie zadymionej przestrzeni między 10. a 11. piętrem – przekazał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Julię odnaleźli jej ojciec i szwagier, którzy dostali się na miejsce przez przejście między klatkami na 11. piętrze. Dziewczynkę wyniesiono z budynku, a służby medyczne natychmiast podjęły próbę reanimacji.

– Niestety, [14latka] zmarła około godziny 22:30 tego samego dnia – poinformował prokurator Ciechanowski.

Śledztwo wszczęto pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, za co grozi nawet 15 lat więzienia. Prokuratura bada, czy Jerzy P., właściciel mieszkania, celowo nie doprowadził do pożaru. Mężczyzna trafił do szpitala, ma poparzone 37 proc. ciała.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar w mieszkaniu małżeństwa P. objął także klatkę schodową, uszkodził elewację i nadpalił strop balkonu mieszkania piętro wyżej.

19 czerwca wykonano oględziny miejsca zdarzenia z biegłymi z zakresu pożarnictwa i budownictwa. Trwają intensywne czynności procesowe, w tym przesłuchania świadków i pokrzywdzonych.

– Zabezpieczana jest dokumentacja ze Straży Pożarnej, Nadzoru Budowlanego oraz dotycząca funkcjonowania systemu przeciwpożarowego w budynku – przekazał Krzysztof Ciechanowski.

Dotychczas nie ustalono przyczyny pożaru. – Postępowanie prowadzone jest w sprawie – dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów – zaznaczają śledczy.

Polecane Firmy

Dodaj firmę
Brak firm do wyświetlenia.

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę

Polecane Inwestycje

Dodaj inwestycję
Brak inwestycji do wyświetlenia.

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję

Komentarze

0 komentarzy

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!