To ojciec i szwagier wynieśli 14-letnią Julię z płonącego bloku przy ul. Popiełuszki w Rzeszowie.
To ustalenia Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, która wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego w skutkach pożaru jednego z mieszkań w wieżowcu przy ul. Popiełuszki 12 – w środę, 18 czerwca
– W trakcie ewakuacji 14-letnia dziewczynka, próbując opuścić budynek, prawdopodobnie straciła przytomność w silnie zadymionej przestrzeni między 10. a 11. piętrem – przekazał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Julię odnaleźli jej ojciec i szwagier, którzy dostali się na miejsce przez przejście między klatkami na 11. piętrze. Dziewczynkę wyniesiono z budynku, a służby medyczne natychmiast podjęły próbę reanimacji.
– Niestety, [14latka] zmarła około godziny 22:30 tego samego dnia – poinformował prokurator Ciechanowski.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar w mieszkaniu małżeństwa P. objął także klatkę schodową, uszkodził elewację i nadpalił strop balkonu mieszkania piętro wyżej.
19 czerwca wykonano oględziny miejsca zdarzenia z biegłymi z zakresu pożarnictwa i budownictwa. Trwają intensywne czynności procesowe, w tym przesłuchania świadków i pokrzywdzonych.
– Zabezpieczana jest dokumentacja ze Straży Pożarnej, Nadzoru Budowlanego oraz dotycząca funkcjonowania systemu przeciwpożarowego w budynku – przekazał Krzysztof Ciechanowski.
Dotychczas nie ustalono przyczyny pożaru. – Postępowanie prowadzone jest w sprawie – dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów – zaznaczają śledczy.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!