Waldemar G., znany stołeczny adwokat i rektor Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie, za łapówki obiecywał swoim klientom ulgowe traktowanie przez sądy. Nie on jeden.
Śledztwo przeciwko 66-letniemu Waldemarowi G. oraz 60-letniej Ewie P. oraz 40-letniej Joannie K.-W. prowadził rzeszowski oddział Prokuratury Krajowej, a dokładnie Departament ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.
W czwartek (12 czerwca) śledczy wysłali do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko całej trójce. Do Warszawy, bo to właśnie tam głównie Waldemar G., znany warszawski adwokat, miał się dopuścić korupcyjnych przestępstw ze wspomnianymi kobietami.
Adwokat został zatrzymany w kwietniu 2024 roku w Warszawie przez CBA. Od tamtej pory siedzi w areszcie. Za kratkami nadal przebywa także Ewa P., która podawała się za adwokata, choć ma tytuł doktora nauk humanistycznych. Była „prawą ręką” Waldemara G.
Z wolnej stopy przed sądem odpowie Joanna K.-W. – ma dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe.
Reprezentował Morawieckiego
Na całej trójce ciążą zarzuty powoływania się na znajomości w prokuraturach, sądach i policji (płatna protekcja). Za łapówki obiecywali klientom m.in. odroczenia wykonania kary więzienia, uchylenia tymczasowego aresztowania czy niski wymiar kary.
Jak w piątek (13 czerwca) ujawnił premier Donald Tusk, Waldemar G., na którym ciąży aż 11 zarzutów, „wśród wielu aktywności” reprezentował m.in. rząd Mateusza Morawieckiego i Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. „Serio!” – dodał szef polskiego rządu.
Z ustaleń rzeszowskich śledczych wynika, że Waldemar G. i dwie kobiety swój łapówkowy proceder uskuteczniali nie tylko w Warszawie, ale też w Rzeszowie, Katowicach, Gliwicach, Opolu, Łodzi, Lublinie, Zamościu, Toruniu i Zielonej Górze – w latach 2021-2024
Jak przekazał Rafał Teluk, szef rzeszowskiego oddziału Prokuratury Krajowej, adwokat i dwie kobiety wzięli ponad 2,3 mln zł łapówek. Część pieniędzy miała być wynagrodzeniem za prowadzanie spraw przez Waldemara G. i współpracującej z nim Ewy P.
Waldemar G. został oskarżony o 10 oszustw i płatną protekcję oraz próbę przekupienia funkcjonariusza CBA za pomoc w uchyleniu tymczasowego aresztowania jednemu z podejrzanych. Ewa P. zaś odpowie przed sądem za popełnienie 18 przestępstw.
Joanna K.-W. ma jeden zarzut korupcyjny, którego dopuściła się z Waldemarem G. Tak przynajmniej twierdzi prokuratura.
Wrażenie adwokata
W śledztwie ustalono, że Ewa P. nie była prawnikiem i nie pracowała nigdy w kancelarii adwokackiej. Mając tytuł doktora nauk humanistycznych, stwarzała pozory, że świadczy usługi prawnicze i współpracuje (jako adwokat) z Waldemarem G.
– Odbywała spotkania z klientami, przyjmowała korzyści majątkowe oraz prowadziła teczki spraw klientów Waldemara G. – poinformował prokurator Rafał Teluk.
Cała trójka brała pieniądze od klientów w różnych wysokościach – niekiedy w granicach 200-300 tys. zł. W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do winy. Waldemarowi G. i Ewie P. grozi do 10 lat więzienia, a Joannie K.-W. – do ośmiu lat.
Na poczet przyszłych kar, śledczy zarekwirowali adwokatowi ponad 45 tys. euro, ustanowili hipotekę przymusową do 200 tys. zł na jednej z jego nieruchomości oraz ustanowili zakaz sprzedaży i obciążania kolejnej nieruchomości o wartości 800 tys. złotych.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!