43-letni Artur C. usłyszał w prokuraturze cztery zarzuty. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Seatem podróżowała 19-letnia Dominika, dziewczyna Majka, oraz jej 12-letni brat, Grzegorz. Cała trójka zginęła na miejscu. Artur C. był pijany, miał prawie 1,5 prom. alkoholu w organizmie. W środę został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Mielcu.
43-latkowi przedstawiono cztery zarzuty: jazdę po pijanemu, spowodowanie śmiertelnego wypadku po pijanemu, niezatrzymanie się do policyjnej kontroli oraz kierowanie gróźb wobec rodziców Dominika i Grzegorza, którzy pojawili się na miejscu tragedii.
Do ostatniego zarzutu Artur C. nie przyznał się. W prokuraturze odmówił składania wyjaśnień. Miejscowej policji jest bardzo dobrze znany, był już wcześniej notowany m.in. za jazdę po pijanemu. Na wniosek prokuratury, 43-latek został aresztowany na trzy miesiące.
Ofiary wypadku – 12-letni Grzegorz i 19-letnia Dominika – spędzali wakacje w Polsce. Do Niemiec wraz z rodzicami mieli wracać na następny dzień.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!