Bracia Mariusz i Krzysztof Supersonowie, właściciele firmy SupFol z Przeworska, zginęli w sobotniej katastrofie śmigłowca pod Rzeszowem.
Poinformował o tym Dariusz Łapa, starosta przeworski. „Odeszli młodzi, przedsiębiorczy ludzie, aktywnie zaangażowani w życie lokalnej społeczności, pozostawiając po sobie wiele dobra i życzliwości” – napisał w mediach społecznościowych starosta Łapa.
Do tragedii doszło w sobotę ok. godz. 15 w Cierpiszu na granicy powiatów rzeszowskiego i łańcuckiego. To tam runął śmigłowiec Robinson R44, którym lecieli 41-letni Mariusz Superson i jego brat – 44-letni Krzysztof. Obaj zginęli na miejscu.
Sygnał z lecącym na południe od Rzeszowa śmigłowcem urwał się około godziny 14:45 w rejonie Malawy. Zgłoszenie o wypadku dotarło do służb ratunkowych o 15:50. Na miejsce natychmiast wysłano policję i 11 zastępów straży pożarnej.
Akcja ratunkową utrudniał zalesiony i podmokły teren, w którym rozbiła się maszyna. Z wraku wydobyto, jak się okazało się, ciała właścicieli firmy SupFol, która zajmuje się produkcją opakowań foliowych. Jeden z braci należał do Aeroklubu Rzeszowskiego.
Przyczyny katastrofy śmigłowca nie są znane. Wyjaśnia je policja, prokuratura oraz Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!