Biżuteria o wartości kilkuset tysięcy złotych padła łupem 39-latka, który włamał się do salonu jubilerskiego w Galerii Rzeszów.
Z ustaleń śledztwa wynika, że w nocy z 24 na 25 września br. Mateusz B. wszedł na dach Galerii Rzeszów, a następnie przedostał się jednym z szybów wentylacyjnych nad salon jubilerski.
Po wyłamaniu szyby, złodzej zszedł do lokalu, skąd zabrał zegarki, pierścionki, bransoletki i naszyjniki – o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych.
Złodziej, jak ustalili policjanci, uciekł z salonu tą samą drogą. Powiadomieni o włamaniu policjanci zabezpieczyli na miejscu liczne ślady oraz przedmioty związane z przestępstwem.
Dzięki współpracy funkcjonariuszy miejskiej policji w Rzeszowie z policjantami ze stołecznych jednostek, 3 października Mateusza B., mieszkańca powiatu mieleckiego, zatrzymano w Warszawie.
– Posiadał przy sobie 91 250 zł, pojedyncze elementy biżuterii oraz umowę sprzedaży złota o wadze ponad 105 gramów na kwotę 28 500 zł – poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski.
4 października Mateusz B. w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. 39-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu.
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Rzeszowie 6 października aresztował mężczyznę na trzy miesiące.
Jak się okazało, część zrabowanego złota Mateusz B. ukrył na terenie dwóch posesji, była zakopana m.in. w przydomowym ogródku. Większość skradzionych przedmiotów już odzyskano.
Mateusz B. nie był dotychczas karany. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!