Julię odnaleziono we wtorek 5 maja, po godz. 21:30 w podrzeszowskiej Rudnej Wielkiej. 21-latkę zauważył świadek, który zadzwonił na numer alarmowy 112.
- Dzięki empatii świadka, kobieta została odnaleziona i zaopiekowana. Trafiła pod opiekę lekarzy - poinformowała podkom Magdalena Żuk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Szczegółów okoliczności odnalezienia Julii, policja jednak nie podaje.
21-latka była poszukiwana przez kilkanaście godzin, gdy we wtorek rano wyszła z domu, bliskim nie powiedziała, gdzie wychodzi i kiedy wróci. Nie odbierała także telefonu komórkowego.
Krewni, którzy powiadomili rzeszowską policję o zaginięciu Julii, twierdzili, że może się ona znajdować "w okolicznościach zagrażających bezpośrednio jej życiu oraz zdrowiu".
Do poszukiwań 21-latki zaangażowano kilkudziesięciu policjantów. Funkcjonariuszy z komendy miejskiej wspierali kryminalni z komendy wojewódzkiej oraz mundurowi z Oddziału Prewencji Policji.
Policjantom pomagali także ratownicy z psami z rzeszowskiego Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT, strażacy oraz wolontariusze.
Po kilkunastu godzinach Julię H. udało się odnaleźć.
- Dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w poszukiwania mieszkanki Rzeszowa, a zwłaszcza osobie, która skontaktowała się z dyspozytorem numeru alarmowego 112 - podkreślają policjanci.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!