MIEJSCE NA

TWOJĄ REKLAMĘ

+48 572 903 602

[email protected]

Donald Tusk w Rzeszowie ogłosił budowę armady dronowej

14:48
Fot. Kancelaria Premiera RP

Fot. Kancelaria Premiera RP

- Otwieramy nowy rozdział w budowie polskiego bezpieczeństwa - ogłosił w poniedziałek w Rzeszowie Donald Tusk.

Premier Tusk przyjechał do Rzeszowa na pre-konferencję „Road to URC”, poświęconą odbudowie Ukrainy. Konferencja odbywa się na Politechnice Rzeszowskiej. Bierze w niej udział także premier Ukrainy Julia Swyrydenko, z którą spotkał się szef polskiego rządu.

W poniedziałek, drugiego dnia konferencji, podpisano umowę o utworzeniu Podkarpackiego Centrum Kompetencji. To właśnie na Podkarpaciu powstanie "cyfrowy kręgosłup" polskiej gospodarki dronowej. Centrum ma działać od września br.

W naszym regionie mają być testowane najnowcześniejsze systemy bezzałogowe. Bazą centrum będą: Rzeszów, Krosno, okolice Mielca oraz Akademicki Ośrodek Szybowcowy w Bezmiechowej. Cały projekt jest finansowany z Krajowej Planu Odbudowy.

- To bardzo ważny moment w historii nie tylko relacji polsko-ukraińskich, nie tylko w naszych wspólnych europejskich działaniach na rzecz bezpiecznego kontynentu, ale przede wszystkim na rzecz obrony Ukrainy przed rosyjską agresją - mówił w Rzeszowie Tusk.

Ciężki kaliber

Dodał, że konferencja w Rzeszowie jest wstępem "bardzo ciężkiego kalibru" do konferencji poświęconej odbudowie Ukrainie, jaka odbędzie się w czerwcu w Gdańsku. Jej gośćmi będą liderzy światowego biznesu i liderzy polityczni.

W Rzeszowie premier Donald Tusk ogłosił powstanie "armady dronowej", wspomnianego Podkarpackiego Centrum Kompetencji, które wpisuje się w "ideę wolnego świata", który zjednoczył się wokół pomocy Ukrainie, walczącej od ponad czterech lat z rosyjską agresją.

- Głęboko w to wierzymy, że ta wojna nie przyniesie oczekiwanych rezultatów agresorowi. Że Ukraina utrzyma swoją niepodległość, integralność terytorialną - podkreślał premier Tusk, dodając że potrzebna będzie wspólna akcja na rzecz odbudowy Ukrainy.

- Niszczonej bezwzględnie przez rosyjskiego agresora - zaznaczał Donald Tusk.

Czego Rzeszów jest symbolem?

O Rzeszowie szef polskiego rządu powiedział, że jest "miejscem symbolicznym" i "miejscem bardzo ciężkiej, konkretnej pracy na rzecz Polski, Ukrainy i Europy". Tusk stwierdził, że Rzeszów "nieprzypadkowo" otrzymał od Ukrainy tytuł "Miasta-ratownika".

- Zmobilizował się bez żadnych nakazów z góry, spontanicznie na rzecz pomocy tym wszystkim, którzy szukali schronienia w pierwszych dniach i tygodniach agresji rosyjskiej na Ukrainę - przypomniał humanitarny zryw stolicy Podkarpacia po zbrojnym ataku Rosji.

Tusk powiedział, że Rzeszów, inne miasta Podkarpacia i całej Polski są przykładami "nadzwyczajnej solidarności", która od dekad, a chciałoby się powiedzieć, że "od zawsze", była "polską specjalnością", która sprawdziła w "najtrudniejszych chwilach agresji rosyjskiej na Ukrainę".

- Wyciągnęliśmy naszą pomocną dłoń w dniach, kiedy nieznane były losy wojny. Nikt nie kalkulował, nikt nie spekulował - mówił w Rzeszowie Donald Tusk. Zaznaczył, że ten "odruch" był "odruchem solidarności, przyjaźni" w niełatwej historii z Ukrainą.

- Ale budujemy tę przyjaźń przede wszystkim wbrew tym, którzy chcieliby zrujnować Ukrainę, Polskę czy Europę - mówił polski premier.

Autentyczna solidarność

Rzeszów, według Donalda Tuska, był "przykładem" i "dowodem" na to, że współpraca Polski z Ukrainą jest oparta o "głębokie i autentyczne uczucia solidarności, przyjaźni, gotowości niesienia pomocy".

- Zakorzenione nie w strukturach państwowych, tylko w sercach i i umysłach wszystkich ludzi - podkreślał Tusk, za co w poniedziałek otrzymał podziękowania od premier Ukrainy Julii Swyrydenko. - Jako pierwsi pomogliśmy naszym siostrom i braciom z Ukrainy - dodał.

Donald Tusk w swoim przemówieniu mówił, że "mało kto wierzył", że Ukraina będzie w stanie odeprzeć agresję rosyjską. Dzisiaj cały świat obserwuje z "podziwem", jak Ukraina konfrontuje się - wydawałoby się - z "przeciwnikiem nie do pokonania".

- My wiemy, co znaczy bohaterska walka przeciwko przeważającym siłom - mówił premier Tusk, zaznaczając, że "w naszej wspólnej historii" były częste "klęski", bo byliśmy "albo osamotnieni albo wyraźnie słabsi". - Ale wiemy też, co to jest zwycięstwo - dodawał.

Gwarancje nie tylko na papierze

Zdaniem Donalda Tuska, wojna za naszą wschodnią granicą, paradoksalnie, przynosi "bardzo optymistyczne wnioski dla Ukrainy", która pokazała "agresorowi i całemu światu", że jest "w stanie obronić swoje terytorium, swoje granice, swoją wolność, swoją niepodległość".

- Ale ta wojna także pokazuje, na czym polega międzynarodowa solidarność i współpraca, która jest nie tylko gwarancjami na papierze, traktatami bez praktycznego znaczenia - mówił Tusk, podkreślając zaangażowanie "narodów wolnego świata" w pomoc Ukrainie.

- To jest też coś bezprecedensowego - ocenił premier. Stwierdził, że rzeszowska konferencja i ta zaplanowana w czerwcu w Gdańsku są okazjami do rozmów o wykorzystaniu funduszy przekazanych Ukrainie na "rzecz wspólnego bezpieczeństwa".

Co może dać Ukraina?

Donald Tusk podkreślał, że pomoc, jaką otrzymuje Ukraina, nie jest "jednostronna". - Ukraina też może coś dać - powiedział. To "coś", to doświadczenie Ukrainy, jak bronić się z powietrza przed agresorem, co przekracza "granice wyobraźni" we "współczesnym teatrze wojny".

Konferencję w Rzeszowie i tę czerwcową w Gdańsku Donald Tusk nazwał "nowym wymiarem współpracy" w planie odbudowy Ukrainy. - Nie będzie żadnej odbudowy, jeśli agresor nie zaprzestanie tej wojny - powiedział premier.

Według Tuska, odbudowa Ukrainy ma tylko wtedy "sens", kiedy będziemy mówili równocześnie o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo nie tylko naszym wschodnim sąsiadom, ale również Polsce i Europie. Premier uważa, że to "wielkie zadanie", któremu trzeba sprostać.

Donald Tusk uważa, że Rzeszów, jak i firmy Doliny Lotniczej mają "kompetencje" do rozmów z "naszymi ukraińskimi przyjaciółmi". Rzeszowskiej konferencji towarzyszy strefa Expo - 120 wystawców z kilkunastu krajów prezentuje nowoczesne technologie dronowe.

Unikatowe know-how

Tusk powiedział, że Ukraina już stała się "najbardziej atrakcyjnym partnerem" do rozmów o bronieniu przestrzeni powietrza krajów Bliskiego Wschodu. Premier stwierdził, że Ukraina w tym aspekcie ma "unikatowe know how", z którego Polska także może skorzystać.

- Jak się bronić dzisiaj i jutro przed atakami z powietrza - mówił Donald Tusk. Dlatego polski plan budowy armady dronowej mają wspierać specjaliści z Ukrainy. W ten plan mają być zaangażowane zarówno polskie, jak i europejskie fundusze.

- Aby tą niespodziewaną dla Rosjan konsekwencją wojny było przeskoczenie całej epoki technologicznej. Aby w najbliższej przyszłości Ukraina, Polska i Europa były bezpieczne od ataków z powietrza, od jakichkolwiek zakusów agresora - mówił Tusk.

Co powiedzieć Polakom?

Polska tworzy armadę dronową, by mieć "zdolność do szybkiego reagowania na wypadek jakiejś prowokacji czy agresji". Donald Tusk uważa, że Ukraina w konfrontacji z Rosją ma "imponujące doświadczenia". Armadę dronową nazwał "wielkim projektem".

- Polska musi mieć swoją nowoczesną armadę dronową, abyśmy nie tylko mogli pomagać Ukrainie, ale żebyśmy mogli z pełnym przekonaniem powiedzieć Polkom i Polakom: "Jesteśmy bezpieczni" - mówił w Rzeszowie premier Tusk.

Mieszkańcom Rzeszowa i władzom miasta podziękował za pomoc Ukrainie. Tusk pochwalił nasz region za "unikatowe kompetencje", które dostrzega już światowy biznes, jak choćby amerykański Pratt & Whitney, który w swój rzeszowski zakład zainwestuje 100 mln dolarów.

- To przykład, że nasza współpraca wykracza poza granice regionalne. To przykład, jak atrakcyjnym miejscem stał się Rzeszów i Dolina Lotnicza dla inwestorów - uważa premier Polski.

Niestandardowe myślenie

Uczestnikom rzeszowskiej konferencji i tym, którzy przyjadą w czerwcu do Gdańska, Donald Tusk życzył, by oba wydarzenia stały się "prawdziwymi, milowymi krokami na rzecz bezpiecznej Ukrainy, bezpiecznej Polski, bezpiecznej Europy".

Premier Tusk chciałby, aby "niestandardowe myślenie" stało się "znakiem rozpoznawczym Rzeszowa" i firm Doliny Lotniczej. Tusk jest przekonany, że stanie się to też "znakiem rozpoznawczym Polski".

- Jestem dumny, że mogę z wami ten nowy rozdział w budowie polskiego bezpieczeństwa otworzyć - powiedział Donald Tusk. - Niech żyje wolna, suwerenna i bezpieczna Ukraina. Niech żyje Polska. Niech żyje Europa - dodał na koniec premier RP.

 

Polecane Firmy

Dodaj firmę

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę

Polecane Inwestycje

Dodaj inwestycję

Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję

Komentarze

0 komentarzy

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!