W poniedziałek, 19 stycznia, około godz. 20.30, dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że w jednym mieszkań przy ul. Staszica w Rzeszowie najprawdopodobniej jest awantura domowa.
O awanturze miały świadczyć dobiegające z mieszkania krzyki i odgłosy przesuwanych mebli, co zaniepokoiło osobę, która zadzwoniła na policję.
Na interwencję pojechali patrolowcy ze Śródmieścia. Pomimo pukania, nikt im nie otwierał drzwi, chociaż wyraźnie było słychać, że ktoś jest w mieszkaniu. Po chwili na miejscu pojawił się jego właściciel.
- Mężczyzna oświadczył, że od jakiegoś czasu jeden z pokoi wynajmuje 27-letniemu obywatelowi Ukrainy, który przebywa wewnątrz - opisuje podkom. Magdalena Żuk z rzeszowskiej policji.
27-latek oświadczył mundurowym, że przemeblowywał pokój, stąd zapewne hałas. Policjanci nie uwierzyli, bo mężczyzna był nerwowy. Zapytali go, czy posiada narkotyki, co miało go zdenerwować.
W szklanej witrynie funkcjonariusze dostrzegli dwa zawiniątka skręcone taśmą oraz jubilerską wagę. 27-latek oświadczył, że są to narkotyki, które znalazł na chodniku. Waga była jego.
Policjanci przeszukali pokój zajmowany przez Ukraińca. Znaleźli kolejne narkotyki. 27-latek został zatrzymany i noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań.
Wstępne badania potwierdziły, że Ukraniec w mieszkaniu miał ponad 74 gramy mefedronu i prawie 15 g marihuany.
Zebrane w sprawie materiały śledczy przesłali do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Prokurator przesłuchał 27-latka i przedstawił mu zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków.
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Rzeszowie aresztował Ukraińca na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!