Do wszystkich trzech zdarzeń z udziałem kierujących jednośladami doszło we wtorek, 24 marca. - Niestety, żaden z nich nie posiadał kasku ochronnego - poinformowała rzeszowska policja.
Przed godz. 11, na ul. Wyspiańskiego, 18-letnia kierująca e-hulajnogą, jadąc chodnikiem ul. Wyspiańskiego, najprawdopodobniej straciła panowanie nad jednośladem i przewróciła się. Obrażenia, w tym głowy, jakich doznała, były na tyle poważne, że trafiła do szpitala.
Przed godz. 13.30, 37-latek, jadąc drogą dla rowerów wzdłuż al. Powstańców Warszawy, również stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Z obrażeniami także trafił do szpitala.
Po godz. 17, na al. Sikorskiego 27-letni kierujący Mercedesem, jadąc prawym pasem w kierunku al. Rejtana, na przejściu dla pieszych zderzył się z jadącym na hulajnodze 15-latku. Chłopiec trafił do szpitala.
Kask to nie tylko obowiązek
Policjanci z komendy miejskiej apelują, aby troska o własne bezpieczeństwo, życie i zdrowie była dla każdego użytkownika jednośladu priorytetem.
- Niezależnie od tego, czy stosowanie kasku jest ustawowym obowiązkiem, czy też naszym dobrowolnym wyborem - podkreślają mundurowi.
Przepisy jasno i precyzyjnie wyjaśniają, że kierujący motocyklem, czterokołowcem lub motorowerem oraz osoba przewożona takim pojazdem, jest zobowiązana do używania kasku ochronnego.
- Za brak kasku grozi mandat w wysokości 100 zł i 5 punktów karnych - przypominają policjanci.
Obecnie takiego wymogu nie ma w stosunku do rowerzystów oraz osób na hulajnogach. Pomimo tego, policjanci zachęcają do jego używania.
W momencie upadku kask chroni głowę, a tym samym znacząco zwiększa szanse na uniknięcie poważnych obrażeń. W skrajnych przypadkach chroni nawet przed śmiercią.
Komentarze
0 komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Zaloguj sięBrak komentarzy. Bądź pierwszy!